Ulga prorodzinna (ulga na dziecko) Decydując się na wspólne rozliczenie ze zmarłym małżonkiem, podatnikowi w dalszym ciągu przysługuje prawo do skorzystania z ulgi na dziecko. W tym celu należy spełnić jeden z warunków, które są wskazane w ustawie o PIT. Podatnik (wraz z małżonkiem) w takim wypadku musi:
Poza powyższym zasiłkiem pogrzebowym, po zmarłym rodzicu dziecko może uzyskać również odszkodowanie. Możliwe jest ono jednak jedynie wówczas, gdy rodzic posiadał prywatne ubezpieczenie na życie. Ubezpieczyciel na podstawie ustaleń umowy ubezpieczenia oraz regularnie wpłacanych z jej tytułu składek będzie zobowiązany dokonać
Zazwyczaj spadkobiercy dokonują następujących czynności w związku ze śmiercią spadkodawcy: 1) ustalają właściwy urząd skarbowy do rozliczeń z fiskusem; 2) zapoznają się z informacjami o stanie rozliczeń zmarłego z fiskusem (np. analizują informacje o złożonych przez zmarłego wnioskach o zwrot nadpłaty, o rozłożenie
Po drugie należy monitorować jakie znaki są zgłaszane do ochrony. W nowej procedurze rejestrowania znaków towarowych, która obowiązuje od 2016 r., ochronę może uzyskać nawet znak identyczny do twojego, chyba że w wyznaczonym czasie sprzeciwisz się rejestracji. Tak. To był bardzo długi i bardzo ciekawy wpis.
Nieusuwalny brak zdolności sądowej pozwanego prowadzi do odrzucenia pozwu, co oznacza, że traktuje się go, jakby nigdy nie został wniesiony. Pamiętajmy: nie wolno pozywać osób zmarłych
tel. centrali: (22) 55 17 700. fax: (22) 827 64 53. biurorzecznika@brpo.gov.pl. Bliscy emerytów mają prawo do ich emerytury za miesiąc, w którym zmarli. Pani Anna nie otrzymała jej jednak od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych po śmierci ojca. Krótko przedtem zmienił on bank, a ZUS po jego śmierci wysłał emeryturę na zamknięte już
2GXtxw. Śmierć bliskiej nam osoby zawsze jest przykrym wydarzeniem. Wszystkim, którzy odpowiedzialni są za organizację pogrzebu zmarłego członka rodziny lub przyjaciela, zależy na tym, aby ceremonia miała uroczysty przebieg, dlatego starannie wybieramy zakład pogrzebowy. Staramy się również zatroszczyć o to, aby w trumnie zmarłego znalazły się przedmioty, do których z różnych względów był przywiązany za życia. Co warto więc włożyć osobie zmarłej do trumny? Przedmioty związane z religią. Nie da się ukryć, że większość organizowanych w Polsce pogrzebów ma katolicki charakter. Nikogo nie powinno więc dziwić to, że do trumien zmarłych osób, które były wierzące wkłada się zazwyczaj przedmioty związane z kultem religijnym. Do najpopularniejszych tego rodzaju przedmiotów należy bez wątpienia różaniec. Bardzo często zdarza się, że osoba zmarła jeszcze przed swoją śmiercią informuje rodzinę o tym, który różaniec chciałaby mieć w swojej trumnie. Przeważnie jest to taki, na którym bardzo dużo się modliła. Najczęściej dotyczy to jednak osób starszych, które są w jakimś stopniu przygotowane na to, że niedługo odejdą z tego świata. Jak wskazują pracownicy domów pogrzebowych, kolejnym przedmiotem, który często wkładany jest do trumien jest bez wątpienia książeczka do nabożeństwa. Przeważnie jest to ta sama, którą otrzymuje się w dniu Pierwszej Komunii Świętej. Czasami, niektóre osoby życzą sobie, aby po śmierci włożyć im do trumny zasuszone ziele, które zostało poświęcone na Święto Matki Boskiej Zielnej. Jeżeli takie było życzenie zmarłego, warto je uszanować. Poinformujmy jednak firmę oferującą usługi pogrzebowe o tym, że chcemy umieścić w trumnie bliskiego jakieś przedmioty. Co jeszcze wkłada się do trumien? Jak już zostało wspomniane powyżej, w większości przypadków do trumien osób zmarłych wkłada się dewocjonalia. Nie sposób jednak nie wspomnieć o wkładaniu do trumien mniej oczywistych rzeczy. Są to zazwyczaj przedmioty, które bardzo kojarzą się z osobą, która zmarła. Mogą to być na przykład okulary, których zmarły używał każdego dnia. Co może zaskakiwać, bardzo często rodziny proszą zakład pogrzebowy, aby do trumny włożyć również biżuterię, która miała znaczenie sentymentalne dla osoby żegnającej się z tym światem. Często są to obrączki oraz pierścionki zaręczynowe. Mężczyznom wkłada się zaś do trumny zegarek. Jeżeli zmarło małe dziecko, do trumny bardzo często wkłada się zabawki. Najczęściej są to ulubione pluszaki, którymi dziecko bawiło się za życia. Czasami do trumien wkłada się książki, z którymi w jakiś sposób były związane osoby zmarłe. Trzeba pamiętać o tym, że nie istnieje jakaś odgórnie ustalona lista rzeczy, które wypada wkładać do trumny. Jeżeli bliska nam osoba przed śmiercią zażyczyła sobie konkretnego przedmiotu w trumnie, postarajmy się go tam umieścić lub przekazać do domu pogrzebowego. Jeśli jednak osoba zmarła nie wyraziła żadnego życzenia, sami zdecydujmy czy i jaki przedmiot chcemy umieścić w jej trumnie.
Na łamach serwisu uruchamiamy cykl tekstów poradnikowych, które pomogą naszym Czytelnikom wyjaśnić sytuacje, jakie mogą spotkać każdego z nas. Będzie opisywać prawdziwe zdarzenia i uzupełniać je opiniami ekspertów. Dzisiaj prezentujemy komentarze przedstawicieli Banku Pekao i Santander Bank Polska do dwóch przypadków. Niedawno w Tczewie (Pomorskie) zatrzymano mężczyznę, który używał karty bankowej należącej do ojca, który nie żył od 3 lat. Dzięki niej wypłacał gotówkę lub płacił za zakupy. Błąd bez wątpienia popełnili urzędnicy, którzy nadal wpłacali zasiłek pielęgnacyjny na konto zmarłego, ale jego syn nie miał prawa przywłaszczać pieniędzy ani używać karty wystawione na inną osobę. Dlatego usłyszał kilkadziesiąt zarzutów. - Każda operacja to jeden czyn zabroniony. W sumie mężczyzna usłyszał 72 zarzuty kradzieży z włamaniem- potwierdza serwisowi aspirant sztabowy Dawid Krajewski z Komendy Powiatowej Policji w nie tylko przyznał się do winy, ale dobrowolnie poddał karze. Ta historia nie jest jednak odosobniona, bo często zdarza się, że po śmierci bliskiego krewnego pozostaje w domu aktywna karta, a środki na koncie. Czy syn/córka albo brat/siostra mają prawo z nich skorzystać? - Jeżeli osoba, która zmarła posiadała konto indywidualne, do korzystania z którego upoważniła członka rodziny, na którego nazwisko wydana została karta, to z momentem śmierci właściciela konta, pełnomocnik traci prawo do dysponowania środkami zgromadzonymi na koncie. Pełnomocnictwa wygasają bowiem z chwilą śmierci mocodawcy wyjaśnia naszemu reporterowi Bożena Marciniak-Rudawska, ekspert Santander Bank Polska. I podkreśla co należy zrobić: „w takim przypadku należy niezwłocznie powiadomić bank o śmierci właściciela konta i zwrócić kartę. Pieniądze zgromadzone na koncie podlegać będą podziałowi zgodnie z postanowieniami postępowania spadkowego”. Jeśli ktoś zachowa się inaczej, popełni przestępstwo. - Wszelkie operacje wykonane po śmierci posiadacza rachunku są niezgodne z prawem i mogą być kwestionowane przy postępowaniu spadkowym - kategorycznie stwierdza Anna Markowska z Banku Pekao - Członkowie rodziny powinni natychmiast zawiadomić bank o śmierci właściciela rachunku. Z chwilą śmierci posiadacza rachunku wygasają wszelkie pełnomocnictwa do rachunku, w tym także do dokonywania operacji kartami płatniczymi do rachunku - dodaje. Inne zdarzenie, które miało miejsce w Chrzypsku Wielkim (Wielkopolska). Kobieta wybierała się na zakupy i najpierw chciała wypłacić gotówkę z bankomatu. Całą operację przeprowadziła poprawnie, wystukała, że wypłaca 500 złotych, ale w roztargnieniu zapomniała zabrać banknotów. Gdy po pewnym czasie wróciła do bankomatu, pieniędzy już nie było. Ktoś je zabrał. Jak należy się wówczas zachować? Eksperci zwracają uwagę na kilka ważnych kwestii. - W takim przypadku należy powiadomić bank, który wydał kartę. Bank - wydawca karty sprawdzi lub skontaktuje się z właścicielem bankomatu (jeśli wypłata miała miejsce w bankomacie innego banku) w celu sprawdzenia czy nieodebrane środki nie wróciły do bankomatu. Jeśli tak się stało, w drodze reklamacji środki zostaną zwrócone klientowi wyjaśnia Bożena Marciniak-Rudawska z Santander Bank Polska. - W przypadku, gdy doszło do kradzieży (tzn. transakcja przebiegła pomyślnie i środki zostały pobrane, ale przez inną osobę) należy powiadomić policję, która najprawdopodobniej na podstawie nagrań z monitoringu podejmie działania w celu ustalenia przebiegu sytuacji. Z kolei przedstawiciel Banku Pekao tłumaczy, że nie zawsze kradzież może być przyczyną. - W takiej sytuacji klient w pierwszej kolejności powinien złożyć reklamację do banku. Brak niepodjętych z bankomatu środków nie oznacza, że trafiły one w niepowołane ręce. Niepobrana gotówka może być zatrzymana przez bankomat - tłumaczy Anna Markowska. W Chrzypsku Wielkim sprawdzono ostatnią operację przeprowadzoną w bankomacie i okazało się, że tuż po pokrzywdzonej kobiecie pieniądze wypłacał pewien mężczyzna. Policjanci bez problemu do niego dotarli. Nawet nie próbował kręcić. Przyznał, że zabrał cudze 500 złotych. Gotówkę wprawdzie oddał, wyraził skruchę, ale i tak stanie przed sądem.
Żeby droga zmarłego w zaświaty była prosta. Dr Ewa Dankowska-BaranowskaZwyczaje pogrzebowe w PolsceAntoni Taczanowski opowiada:Ciekawostką jest, że kiedyś Dzień Wszystkich Świętych obchodzony był w maju. Dopiero w 741 roku, za sprawą papieża Grzegorza III, przesunięto święto na 1. listopada. Ludzie od wieków wierzyli w życie pozagrobowe. O zmarłych dbano w różny sposób i różnie przygotowywano pochówki. W chrześcijańskiej Europie cmentarze zwykło się tworzyć wokół kościołów, a ważniejsze osoby w społecznościach chowano w kościelnych kryptach. Na cmentarzach paliło się ogniska, bo wierzono, że w cieple ognia będą mogły ogrzewać się dusze. Pozostawiano także chleb i sól, bo wierzono, że dusze wędrują po śmierci po świecie. Na cmentarze przychodziło się porozmawiać ze Polsce cmentarze były przepełnione z uwagi na epidemie, czy wojny. W 1753 roku we Francji miała miejsce epidemia. W szybkim tempie grzebano zmarłych na cmentarzach, przykrywając ich zaledwie 10 cm warstwą ziemi. Wkrótce zaraza znów wybuchła, bo rozkładające się ciała stanowiły po prostu zagrożenie epidemiologiczne. Wówczas zapadła decyzja, by cmentarze zacząć lokować poza miastami. 10 lat później tę samą zasadę wprowadzono w Prusach, a w 1773 roku w Austrii. W Polsce długo nie można było się z tym zmierzyć, bo według naszych wierzeń poza miastem grzebano jedynie samobójców, ladacznice, czy złoczyńców. W końcu jednak przyjęto i u nas tę jednak zwrócić uwagę, że w naszym kraju rozwinął się zwyczaj malowania portretów trumiennych, czyli bardzo realnych podobizn osoby zmarłej, które mocowane były do trumny. Był to jeden z elementów castrum doloris, czyli formy ozdobnego katafalku, przy którym odprawiano uroczystości żałobne (jeden z takich katafalków kilka lat temu został odnaleziony w kościele parafialnym w Lutomiu przyp. red.). W Polsce pierwszy portret trumienny został wykonany dla Stefana Batorego w 1586 roku i zwyczaj ten był kontynuowany do połowy XIX wieku. Ceremonia pogrzebowa trwała wówczas nawet miesiąc, bo do namalowania portretu zatrudniało się najlepszych artystów – malarzy. Ciało zmarłego leżało wówczas w jego domu, by malarz mógł oddać najmniejsze szczegóły na malowidle. Warto zaznaczyć, że największy zbiór portretów trumiennych znajduje się w Międzyrzeczu. Portrety trumienne można też zobaczyć w Muzeum Zamek Opalińskich w XVIII i XIX wieku pojawiły się w zwyczajach większe trumny. A to dlatego, że odchodzono od realizmu i zaczęto zmarłych upiększać. Ubierano ich w wyjątkowe rzeczy, do trumny wkładano np. broń, czy inne charakterystyczne dla danej osoby i obrzędy pogrzebowe na świecieDr inż. Ewa Dankowska-Baranowska opowiada:NepalW Nepalu, nad rzeką Bagmati, która przez rzekę Kosi wpływa do Gangesu – świętej rzeki Hindusów, najczęściej zwłoki się pali, a popioły wrzuca się do wody. Ludzie wierzą w reinkarnację. Wierzą, że ciało powstało w wodzie, i do niej powraca, a przejście przez ogień daje mu oczyszczenie. Oczyszczenie z kolei rodzi nowe życie. Dziennie w ten sposób żegna się 30-50 osób. Pogrzeb rozpoczyna się w świątyni, skąd wynosi się ciało na tak zwaną pochylnię, gdzie przez około 15 minut woda obmywa skraj całunu, w który owinięte są zwłoki. Następnie ciało niesione jest na bambusowych noszach, w towarzystwie rodziny na stos pogrzebowy przy rzece. Na pochylni odbywają się też obrzędy obmycia zwłok i święcenia wodą. Proces palenia trwa od 3 do 5 godzin. Jeśli zmarły jest bogaty, to stos może zawierać więcej drzewa i wówczas proces palenia trwa krócej. Proces spalania ciała z udziałem rodziny kończy się z momentem huku, który rozlega się, kiedy od temperatury pęka czaszka zmarłego – Hindusi wierzą, że to moment, kiedy od nieczystego ciała odrywa się czysta dusza, która zmierza w kierunku innej postaci, wyżej sytuowanej społecznie. Zwyczajem jest też to, że na pogrzeb najstarszy syn rodziny goli głowę na łyso, wkłada zmarłemu zapaloną świecę do ust. Jeżeli brak syna, wszystkie te czynności wykonuje najstarszy członek rodziny. Cały obrzęd prowadzony jest przez kapłana. Resztki popiołów po spaleniu ciała wrzucane są do rzeki. Po pogrzebie rodzina przechodzi na drugi brzeg rzeki, gdzie odbywa się uczta i gdzie wspomina się zmarłego. Kończy się to wejściem najstarszego syna zmarłego do rzeki i wypuszczeniem „mis ofiarnych”, które zawierają jedzenie dla zmarłego na drogę, kwiaty i świeczkę. W Nepalu można znaleźć nieliczne grobowce rodzinne. Są przeznaczone dla duchownych. Ciekawostką jest obrzęd pogrzebowy w górach, gdzie nie ma świętych rzek. Tam więc kapłan ćwiartuje zwłoki i wyrzuca sępom na (Persja)Wśród tamtejszych mieszkańców są też czciciele ognia. Święty ogień pali się tam od 1500 lat na bazie drzew sandałowych. Ludzie wierzą, że ludzkie ciało jest złe i nie można je składać bezpośrednio do ziemi. Najpierw zbudowano wieże milczenia, gdzie zostawiało się nagie ciało osoby zmarłej. Paliło je słońce, rozszarpywały zwierzęta, a w ziemi grzebało się dopiero same, „czyste” kości. Później stosowano też kadź z kwasem, gdzie umieszczano ciało zmarłego, by odseparować od niego kości. Teraz natomiast stosuje się do tego betonowe grobowce. Umieszcza się tam nagie ciało zmarłego, które w ten sposób oddziela się od ziemi. Indonezja (Sulawezi - Tana Toraja)Tana Toraja to jedna z prowincji Indonezji – kraina pogrzebowych ceremonii. Tam się wierzy, że człowiek rodzi się po to, by umrzeć i w zasadzie od narodzin się już o tym myśli. Zgodnie z zasadami, człowiek który umiera nazywany jest „mniej żywym”. W ciało wstrzykuje się około pięciu litrów formaliny, by zatrzymać proces rozkładu. W tym czasie rodzina zbiera pieniądze na pochówek. Okres ten trwa nawet 10 – 11 lat, a w tym czasie „mniej żywi” znajdują się w swoich domach, gdzie są odwiedzani, gdzie przynosi im się jedzenie i opowiada o tym, co wydarzyło się we wiosce i w rodzinie. Jeśli już rodzina uzbiera wystarczającą sumę pieniędzy, rozpoczyna się ceremonia pogrzebowa, która trwa 5-6 dni. Obrządek inicjuje przejazd „mniej żywego” przez miejscowość, jest to tzw „ostatni spacer”. Na okres pogrzebu rodzina musi zabić, wcześniej zakupione bawoły (święte zwierzęta Torajów), minimum sześć i świnie. Nie jest to sprawą tanią, bo jeden bawół może kosztować nawet 35 tys. dolarów. Rytuał zabijania tych zwierząt odbywa się w trakcie trwania pogrzebu. Wierzy się bowiem, że bawoły pomagają zabrać duszę do nowych światów. W pogrzebie udział biorą oczywiście goście, dla których rodzina „mniej żywego” buduje specjalne budynki, w których goście będą mogli przebywać i spać w trakcie pogrzebu. Ceremonię pogrzebową prowadzi mistrz ceremonii. Goście przynoszą z sobą dary – często są to np. prosiaki. Podczas ostatniego obchodu miejscowości, przed „mniej żywym” idzie orszak, który śpiewa i toruje drogę „mniej żywemu”. Potem jedzie wóz wypełniony ryżem, co ma zapewnić zmarłemu dostatek. W trakcie pogrzebu trumnę z ciałem często się podrzuca, co ma zapewnić z kolei łatwiejsze oderwanie się duszy od ciała przed pójściem w zaświaty. W końcu trumnę wciąga się na specjalnie wybudowane podwyższenie, by „mniej żywy” mógł widzieć z góry swój pogrzeb. Poroża zabitych wcześniej bawołów umieszcza się natomiast na słupie przed domem, by pokazywało to, jak bogaty jest pogrzeb. Zebranie przez rodzinę 24 takich poroży świadczy o stopniu bogactwa. Pogrzeb kończy się wypuszczeniem przez mistrza ceremonii koguta – wtedy osoba „mniej żywa” staje się prawdziwie umarła i jej ciało przenosi się na miejsce pochówku. Najczęściej to miejsca wyżłobione w skałach, na dużych wysokościach, albo w jaskiniach. Miejscowi wierzą, że im wyżej, tym lepiej, bo wówczas krótsza jest droga do nieba. Tam też ustawia się figurki tau-tau, które przedstawiają zmarłego i ubrane są na jego podobiznę. Ciekawostką jest, że po roku od zakończenia pogrzebu zmarłego raz wyjmuje się z miejsca pochówku, przebiera się go, i obnosi po miejscowości, by po raz ostatni zobaczył jak ona obrzeżach miejscowości znajduje się natomiast cmentarz dla dzieci. Jest to potężne drzewo, w którym krąży biały sok, podobny do mleka matki. Tam chowa się małe dzieci, czyli takie, które zmarły przed urodzeniem, bądź jeszcze nie ząbkowały. Szczątki dzieci w pozycji embrionalnej wkłada się w dziuple drzewa. Ludzie wierzą, że białe soki drzewa pomogą dzieciom rosnąć wraz z drzewem i przyjść na świat w innej ofertyMateriały promocyjne partnera
Zgodnie z przepisami podatkowymi za osobę zmarłą w trakcie roku podatkowego albo po jego zakończeniu, ale przed terminem rozliczeń podatkowych, pity rozlicza urząd skarbowy. Bliscy osoby zmarłej nie mają takiego organu skarbowegoUrząd skarbowy właściwy według miejsca zamieszkania wypełnia pity za osobę zmarłą na podstawie danych przesłanych do organu fiskalnego od pracodawcy, ZUS-u, itp. Rozliczenie następuje we współpracy urzędu z bliskimi osoby zmarłej. Organ skarbowy przesyła spadkobiercom informację o przygotowanym wstępnie rozliczeniu, na podstawie której będą mogli w ciągu 30 dni przedstawić przysługujące zmarłemu prawa do ulg, wpływających na rozliczenie. Spadkobiercy posiadając dane dotyczące zobowiązań podatkowych oraz prawa do preferencji podatkowych przekazują je do urzędu. Na podstawie informacji uzyskanych od spadkobierców urząd skarbowy wydaje decyzję ustalającą wysokość należnego podatku. W decyzji organu skarbowego może okazać się, że przysługuje nadpłata albo niedopłata podatku. Spadkobiercy mają obowiązek uregulowania niedopłaty podatku, jeśli jest taka do zapłacenia za zmarłego. Na zapłacenie podatku mają 14 dni od dnia doręczenia decyzji. Natomiast w przypadku gdy przysługuje zwrot nadpłaconego podatku, zwrot ten otrzymają spadkobiercy. O wszelkich nadwyżkach wynikających z rozliczenia pitów za osobę zmarłą urząd skarbowy ma obowiązek poinformować spadkobierców i jednocześnie wskazać, w jaki sposób otrzymają zwrot i obowiązki spadkobiercówNie zawsze spadkobiercy są zainteresowani spuścizną po osobie zmarłej, szczególnie gdy pozostawiła niezapłacone należności. Jeśli spadkobierca nie chce płacić podatku za osobę zmarłą, ani spłacać żadnych innych jego długów, ma prawo odmówić przyjęcia spadku. Na odrzucenie spadku spadkobiercy przysługuje okres 6 miesięcy od dnia, kiedy dowiedział się o podstawie powołania czyli od tzw. otwarcia spadku. Okres 6 miesięcy nie musi być liczony od dnia śmierci spadkodawcy. Aby odrzucić spadek należy złożyć odpowiednie oświadczenie przed notariuszem lub w sądzie rejonowym. W przypadku odrzucenia spadku spadkobiercy również nie otrzymają ewentualnego zwrotu nadpłaty podatku wynikającego z pitów osoby zmarłej. Niezłożenie oświadczenia oznacza, że spadek przyjmujemy, co jest równoznaczne z przyjęciem zobowiązań podatkowych. Oznacza to konieczność uiszczenia niezapłaconych podatków, ale też możliwość otrzymania zwrotu podatków nadpłaconych przez osobę zmarłą. Wspólne rozliczenie małżonkówMałżonkowie osób zmarłych nie mają obowiązku, ale mają prawo rozliczyć pity wspólnie z śmierci małżonka prawo do rozliczenia pitów wspólnie na preferencyjnych warunkach nie wygasa. Trzeba oczywiście spełnić wymagania ustawodawcy w tym zakresie. Wniosek o wspólne opodatkowanie dochodów małżonków może złożyć podatnik (czyli wdowiec lub wdowa), który zawarł związek małżeński przed rokiem podatkowym, a jego małżonek zmarł w trakcie roku podatkowego. Drugi przypadek ma miejsce wtedy, gdy podatnik pozostawał w związku małżeńskim przez cały rok podatkowy, a jego małżonek zmarł po zakończeniu roku podatkowego, ale przed złożeniem zeznania podatkowego. Pity składane w imieniu swoim i zmarłego małżonka powinny zawierać zarówno dane „podatnika”, jak i „małżonka”. W zeznaniu uwzględnia się dochody obojga małżonków, również zmarłego podatnika. Podatek obliczany jest w podwójnej wysokości podatku obliczonego od połowy łącznych dochodów małżonków. Pozwala to na zapłatę mniejszej kwoty podatku w przypadku, gdy jeden z małżonków nie uzyskał w roku podatkowym żadnych dochodów, albo gdy różnice w dochodach małżonków są znaczne. Obniżenie kwoty podatku wynika z zastosowania podwójnej kwoty wolnej od podatku w rozliczeniu pit oraz z możliwości obliczenia podatku według niższej stopy (18%) , gdy przy podziale kwoty dochodu podlegającego opodatkowaniu unikniemy przejścia do drugiego progu i zastosowania 32% stopy o wspólne opodatkowanie dochodów małżonków należy złożyć wypełniając pity przed upływem terminu do rozliczenia. Nie można skorzystać z tej preferencji podatkowej, jeśli spóźnimy się z pitami. Musimy też spełniać warunki określane przez ustawodawcę dotyczące wspólności majątkowej oraz formy opłacania podatku przez małżonków. Wspólne rozliczenie małżonków przysługuje tylko w przypadku pozostawania przez nich we wspólności majątkowej przez pełny rok podatkowy i mogą z niego korzystać jedynie osoby rozliczające pity na zasadach ogólnych z zastosowaniem skali podatkowej. Brak wspólności majątkowej nawet przez krótki okres i inne formy rozliczenia podatku wykluczają taką i formy składania zeznań podatkowychTerminy składania deklaracji podatkowych określone są w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Pity składane najwcześniej dotyczą rozliczeń podatku w formie ryczałtu. Do 31 stycznia należy złożyc PIT 28, PIT 16A i PIT 19A. Pozostałe pity składamy do 30 kwietnia (lub do pierwszego dnia roboczego po tym terminie, jeśli ostatni dzień kwietnia jest wolny od pracy). W tym terminie składamy : PIT 36, PIT 36L, PIt 37, PIT 38, PIT możemy złożyć w formie papierowej albo przez internet. Pit elektroniczny jest coraz bardziej popularny. W złożeniu pit online pomagają programy takie jak np Łatwe podatki.
Wprowadzając nowe subkonto w ZUS, rząd chce dać ubezpieczonym prawo do dziedziczenia tych pieniędzy. Wypłaty nie będą się jednak odbywać w gotówce, ale przelewem na konta emerytalne najbliższych osób i spadkobierców. Po wprowadzeniu proponowanych przez rząd zmian nic się nie zmieni w mechanizmie dziedziczenia lub w sytuacji rozwodu, jeśli chodzi o pieniądze gromadzone w OFE. Tyle tylko, że będzie ich wpływać na konto dużo mniej. Stąd mniej będzie do odziedziczenia lub podziału. Rząd w przygotowanym przez siebie projekcie ustawy wpisał zmienione, w porównaniu do OFE, zasady dziedziczenia i podziału środków w razie rozwodu z subkonta ZUS. Choć zapowiada, że będzie dążył do tego, aby były one dokładnie takie same jak w OFE. GUS ma w ciągu dwóch tygodni przygotować szczegółową analizę możliwości wprowadzenia tych zmian. Poniżej omawiamy to, co jest w przygotowanym przez rząd projekcie ustawy. Na początek przypominamy więc, jak obecnie są dziedziczone pieniądze z OFE oraz jak są dzielone w razie rozwodu. Dziedziczenie z OFE Uczestnik OFE może dysponować, na wypadek swojej śmierci pieniędzmi zgromadzonymi na jego rachunku emerytalnym. Aby ułatwić ich wypłatę, uczestnik OFE powinien wskazać osobę uposażoną. Osoby zamężne i żonate, które należą do II filaru, muszą pamiętać, że środki zgromadzone w funduszu emerytalnym stanowią ich majątek wspólny (o ile nie mają podpisanej intercyzy). Wskazując więc jako beneficjenta (uposażonego) jakąś osobę trzecią, małżonek dysponuje tak naprawdę tylko tymi pieniędzmi zgromadzonymi na jego rachunku, które nie są należne małżonkowi z tytułu wspólnoty majątkowej. Drugą bardzo ważną zasadą, rządzącą wypłatami środków w razie śmierci członka OFE, jest to, że wypłata na rzecz małżonka ma formę tzw. wypłaty transferowej. Należne małżonkowi pieniądze mogą być przekazane (poza wyjątkami – patrz ramka) tylko na rachunek do OFE, a nie wypłacone w gotówce. Warto też dodać, że otwarcie rachunku w OFE po zmarłym współmałżonku (jeśli nie ma takiego dotychczas) nie koliduje w żaden sposób z możliwością skorzystania z wcześniejszej emerytury, ani nie jest równoznaczne z podziałem następnych, przychodzących do ZUS składek emerytalnych – na pozostającą w zakładzie i odprowadzaną do OFE. Ważny uposażony Zasada, która ma fundamentalny wpływ na tryb wypłaty środków po zmarłym członku OFE, stanowi, że pieniądze zgromadzone na rachunku zmarłego, które nie należą się współmałżonkowi, są wypłacane osobom wskazanym przez zmarłego, a w przypadku braku takiego wskazania wchodzą w skład spadku. Przepis ten ma podstawowe znaczenie, jeśli chodzi o możliwość szybkiej wypłaty środków po zmarłym. Procedura wymagana, gdy członek OFE wskazał beneficjenta/ów, nie jest zbyt pracochłonna i długotrwała. Natomiast możliwość wypłaty środków po zmarłym, który nie wskazał uposażonych, może być uciążliwa. Wtedy trzeba dostarczyć OFE, obok innych dokumentów, postanowienie sądu o nabyciu spadku. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami, stratą czasu i ewentualnymi sporami co do należności. Członek OFE ma prawo w każdej chwili uzupełnić w umowie z OFE brakującą osobę uposażoną (lub dokonać zmian). Aby poznać obowiązującą w danym OFE szczegółową procedurę uzupełnienia takiego braku, najlepiej skontaktować się z funduszem telefonicznie. Uwaga na zmianę przepisów W 1999 r., gdy do OFE przystąpiła największa liczba osób, obowiązywały inne przepisy, dotyczące wypłaty środków zgromadzonych w II filarze, w sytuacji gdy uczestnik nie wskazał beneficjenta. Stanowiły, że w przypadku niewskazania takiej osoby pieniądze (które pozostają po wypłacie dla współmałżonka) przypadają członkom najbliższej rodziny zmarłego w równych częściach. Takimi osobami są: małżonek, dzieci, rodzice oraz wnuki zmarłego. Często osoby przystępujące wtedy do OFE bagatelizowały wypełnianie stosownej części umowy, gdzie wskazywało się beneficjentów. Uważały one, że pieniądze w razie wcześniejszej śmierci i tak zostaną wypłacone członkom najbliższej rodziny. Jednak zmiana przepisów (obowiązuje od 17 lutego 2001 r.) wprowadziła wspomnianą wcześniej zasadę stanowiącą, że pieniądze w razie braku uposażonego wchodzą w skład spadku. Oczywiście osoby, które ubiegały się o wypłatę środków za uczestników OFE zmarłych przed tą datą, obowiązują stare procedury. Wielu uczestników OFE nie zdaje sobie sprawy ze znowelizowanych przepisów (niektóre fundusze zawiadamiały swoich członków o zmianach) i ich najbliżsi mogą być w razie ich śmierci narażeni na uciążliwą procedurę wypłaty pieniędzy z OFE. Warto więc zainteresować się, czy na umowie widnieje osoba uposażona do odbioru środków w razie naszej śmierci – można sprawdzić to na formularzu umowy przystąpienia do OFE lub dzwoniąc do swojego funduszu (jak skontaktować się z OFE patrz ramka nr 6). W razie jej braku powinno się dokonać stosownej korekty. Jest to tym bardziej istotne, że rząd, który od kwietnia tego roku planuje tworzenie nowego subkonta w ZUS, przewiduje (szczegółowo piszemy o tym poniżej), że to właśnie osoby wskazane przez członków OFE (osoby uposażone) będą miały prawo do ograniczonego dziedziczenia po nich składek także z tego subfunduszu. Dla małżonka – emerytura Podobne zasady przekazywania pieniędzy z OFE obowiązują w sytuacji rozwodu. Małżonek zmarłego członka OFE (poza wyjątkami omówionymi wyżej) będzie starać się o przekazanie zgromadzonych na jego rachunku pieniędzy na konto do II filaru. OFE zmarłego dokonuje wtedy tzw. wypłaty transferowej środków zgromadzonych na rachunku zmarłego na drugofilarowy rachunek małżonka w zakresie, w jakim środki te stanowiły przedmiot małżeńskiej wspólności majątkowej. Dzielone są więc środki od momentu powstania wspólnoty majątkowej do jej zakończenia. Terminem dokonania takiej wypłaty jest ostatni dzień roboczy lutego, maja, sierpnia lub listopada. Aby taka wypłata była możliwa, małżonek musi przedstawić odpis aktu zgonu, aktu małżeństwa i pisemne oświadczenia stwierdzające, czy do chwili śmierci członka funduszu nie zaszły żadne zmiany w stosunku do treści wcześniejszego oświadczenia, dotyczącego ich wspólnoty majątkowej. Jeżeli nie posiada on rachunku w żadnym OFE i w terminie 2 miesięcy od dnia przedstawienia tych dokumentów nie wskaże rachunku w jakimkolwiek funduszu, OFE zmarłego otworzy mu rachunek na jego nazwisko. Następnie przekaże na niego przypadające mu środki – zgromadzone na rachunku zmarłego współmałżonka. Z chwilą otwarcia rachunku były współmałżonek uzyskuje członkostwo w funduszu (o wyjątkowym traktowaniu takiego rachunku przez ZUS pisaliśmy wyżej). OFE ma też obowiązek potwierdzić na piśmie warunki jego członkostwa. Tryb wypłaty pozostałych pieniędzy będzie zależał od tego, czy zmarły członek OFE wskazał osobę uposażoną. Dla beneficjenta – gotówka Pieniądze zgromadzone na rachunku zmarłego członka OFE, które nie zostaną wykorzystane na wypłatę transferową dla współmałżonka, są przekazywane w gotówce osobom wskazanym przez zmarłego, a w przypadku ich braku wchodzą w skład spadku. To szczególnie ustalone z perspektywy zmian, które chce wprowadzić rząd. Na razie nie przewiduje wypłat gotówkowych. OFE wypłaca pieniądze beneficjentowi w ciągu 3 miesięcy od momentu przedstawienia funduszowi dokumentu stwierdzającego jego tożsamość. Wypłata gotówkowa dla uposażonego może być dokonana jednorazowo lub w ratach (płatnych przez okres nie dłuższy niż 2 lata) – zgodnie z jego pisemną dyspozycją. Zasady wypłaty ratalnej określa statut OFE. Istnieje też możliwość wpłaty środków przypadających małżonkowi zmarłego (widnieje jako osoba uposażona) na jego żądanie na rachunek w OFE. Procedura wypłaty środków dla uposażonego jest prosta. Ogranicza się do przedstawienia dokumentu tożsamości i podania rachunku bankowego lub adresu, na jakie mają zostać przesłane pieniądze. Sprawa komplikuje się gdy nie ma uposażonego. Kłopoty spadkobierców W razie braku wskazania beneficjentów środki pozostające po ewentualnej wypłacie transferowej na rzecz współmałżonka wchodzą w skład spadku. Spadkobiercy, aby taka wypłata mogła się odbyć, muszą przedłożyć w OFE zmarłego prawomocne stwierdzenie nabycia spadku. Obowiązujące obecnie przepisy nakładają więc na najbliższych zmarłego członka OFE obowiązek uzyskania wyroku o nabyciu spadku. Jak wiadomo, procedura ta może stać się kłopotliwa, stąd najlepiej dopilnować ewentualnego uzupełnienia osób uposażonych w celu uproszczenia wypłaty środków przez naszych najbliższych w razie naszej śmierci. Podział po rozwodzie Podobne zasady podziału pieniędzy obowiązują w sytuacji rozwodu członka OFE. Wiele osób jest jednak wciąż zaskoczonych informacją, że w momencie rozwodu muszą podzielić się zgromadzonymi w II filarze pieniędzmi z byłym małżonkiem. Zapominają, iż pieniądze gromadzone na koncie uczestnika OFE, gdy pozostaje on w związku małżeńskim i posiada wspólnotę majątkową, stanowią wspólny majątek męża i żony. Drugą przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, że takie przepisy obowiązują tylko w II filarze. Pieniądze na emeryturę gromadzone w ZUS nie podlegały nigdy takiemu podziałowi i nadal nie podlegają. Ma się to nieco zmienić obecnie, bo rząd zapowiada, że to, co trafi do naszego rachunku w ZUS bis (ale nie do podstawowego konta emerytalnego w ZUS), też będzie podlegało podziałowi w razie rozwodu, unieważnienia małżeństwa czy ustania wspólności majątkowej w trakcie trwania małżeństwa. Pisemne oświadczenia W związku z tym, że przepisy określają kapitał emerytalny gromadzony w OFE jako majątek wspólny małżonków, osoba zawierająca umowę z funduszem emerytalnym musi złożyć pisemne oświadczenie o stosunkach majątkowych. Innymi słowy musi zadeklarować, czy istnieje między nią a jej małżonkiem wspólnota majątkowa. Jeśli między osobą przystępującą do OFE a jej małżonkiem istnieje taka wspólnota (tak dzieje się najczęściej) zakreśla ona wtedy tylko na formularzu umowy odpowiedni kwadrat (istnienie wspólnoty majątkowej). W takiej sytuacji nie są wymagane żadne dodatkowe dokumenty. Jeśli natomiast osoba jest stanu wolnego, zakreśla informację, że oświadczenie o tych stosunkach jej nie dotyczy. Jeżeli natomiast osoba zapisująca się do OFE jest w związku małżeńskim, ale między nią a jej współmałżonkiem nie istnieje wspólnota majątkowa – bo małżonkowie podpisali intercyzę albo sąd orzekł ich separację – musi ona ten fakt udokumentować. Może to zrobić, przedstawiając na przykład akt notarialny (lub jego poświadczoną kopię) o zawarciu rozdzielności majątkowej. Autor: Bartosz Marczuk, 483352,jak_bedziemy_dziedziczyc_po_zm
czy zmarłemu wkłada się pieniądze